O Nas

Ten blog ma za zadanie informować i  ostrzegać przed fałszywymi i heretyckimi ‚orędziami’  ‚Marii Bożego Miłosierdzia’, która sama nazywa się ‚Siódmym Aniołem i Prorokiem Ostatnich Czasów’.

Jesteśmy grupą zwykłych ludzi, katolików, którym bliski jest Kościół, jego nauczanie jak i Papież Franiszek, który stał się obiektem ataków MBM i jej zwolenników.

37 uwag do wpisu “O Nas

  1. Ta kobieta nawet nie wygląda jak prorokini a zwykła „bizneswoman” z tego świata. Oczy są zwierciadłem duszy…
    ” A kiedy niektórzy mówili o świątyni, że tak pięknymi kamieniami i darami wotywnymi jest ozdobiona, powiedział: „Co do tego, na co z podziwem patrzycie, to przyjdą takie dni, kiedy kamień na kamieniu tu nie zostanie, który by nie uległ ruinie”. Zapytali Go potem, mówiąc: „Nauczycielu, a kiedy to będzie i co będzie znakiem, że to już się stanie?” On odpowiedział: „Uważajcie, byście nie dali się zwieść. Bo wielu przyjdzie pod moim imieniem i mówić będzie: „To JA JESTEM”, oraz: „Ta chwila już blisko!” Nie idźcie za nimi”.
    / Łk 21,5-11/

    Lubię to

    • … mam pytanie: czy naprawdę tak trudno jest nam, gatunkowi ludzkiemu uwierzyć iż aby kochać Boga, żyć godnie i miłować innych ludzi – NIE JEST nam potrzebna ŻADNA religia….

      Lubię to

      • Widze,że z pytaniem pojawia się także i odpowiedź 😉
        Nie do końca sięz tym zgodzę. Jezus założył Kościół, który według Słowa Bożego jest podporą Prawdy.
        „Gdybym zaś się opóźniał, [piszę], byś wiedział, jak należy postępować w domu Bożym, który jest Kościołem Boga żywego, filarem i podporą prawdy.” 1 Tym 3, 15

        Lubię to

    • „Ta kobieta nawet nie wygląda jak prorokini a zwykła „bizneswoman” z tego świata”

      masz opracowany zespół cech po których można rozpoznać „prorokinię”? Jesli tak to moze powinnas przesłac wyniki swoich „badań naukowych” do Kongregacji Nauki Wiary aby pomóc w rozpoznawaniu prawdziwych prorokiń. Jakie są to cechy wg ciebie? np. aureola nad głową?

      Lubię to

    • Naprawdę? To ja dziękuję szatanowi za te „demoniczne” orędzia, bo dzięki niemu moja wiara bardzo się pogłębiła, zacząłem codziennie odmawiać Różaniec i jeszcze bradziej pokochałem Jezusa. Dobra robota, diable!

      Lubię to

      • Ja też znam śiwadectwa osób, które nawróciły się pod wpływem tych orędzi. No cóż, Darek Malejonek swoją przygodę z Chrześcijaństwem rozpoczął od spotkania ze Świadkami Jehowy! – Polecam książkę ‚Radykalni’, gdzie jest jego świadectwo, chociaż pewnie w internecie też się znajdzie.

        To nie są źli ludzie, wielu z nich to młodzi, szukający Boga. I to mnie właśniw wkurza, bo ta kobieta żeruje na nich. A co z nimi robi – wstarczy przyłączyć się do grupy na Facebooku i poczytać. Jeśli komuś jest drogi ten Papież – tak jak i jak jego dwóch poprzedników (innych nie pamiętam ;)) to niestety, dziwi jak dużą nienawiść mają oni do niego, i to, że zatracili jakieś poczucie przyzwoitości. To, że takie okropności nie wzbudzają w nich sprzeciwu, że biorą to za coś normalnego. Z papieża się drwi, kpi i obmawia, przekręca jego słowa. Jeśli coś się pojawi nieprzychylnego w mediach, staje się to dla nich powodem do radości – mają dowód że MBM miała rację co do niego.
        Nie mówiąc już o ludziach zagubionych. Czytałam wpis zagubionego chłopaka, który ma normalne marzenia – skończyć studia, założyć rodzinę itp, Cieszył się, że nie musi się tymi sprawami martwić bo przyjdzie Ostrzeżenie, a później raj na ziemi, a wtedy świat będzie bez problemów. Ostatnio dopytywał się co się dzieje bo z kometą ISON nie wypaliło, Ostrzeżenie miało być tuż tuż a tu dalej nic. A dalej trzeba żyć.

        Lubię to

      • I może jedno świadectwo osoby której znam:

        Moja ‘przygoda’ z oredziami Marii z Irlandii zaczela sie calkiem przypadkowo. Praktycznie cale moje zycie bylam katoliczka tylko z nazwy, chec zmiany przyszla po narodzinach mojego synka.

        Jako, ze pochodze z rodziny katolickiej, pierwsze o czym pomyslalam po porodzie byl chrzest mojego dziecka.

        Oczywiscie wiazalo sie to z wieloma problemami jednak synka ochrzcilam w 8 miesiacu jego zycia.. To zetkniecie na nowo z Kosciolem, troche wymuszone sytuacja, dalo mi spowrotem do myslenia na temat mojej wiary.. Niestety moj powrot byl bardziej bolesny niz mogloby sie to wydawac… mowia, ze ciekawosc to pierwszy stopien do piekla, i jakoby na ten pierwszy stopien nadeplam poniewaz wlasnie z ciekawosci i poszukiwaniu sensacji natknelam sie na te oredzia…
        Na pierwsy rzut oka piekne… Jednak mialy w sobie cos co wywolywalo lek we mnie… Zaczelam je czytac i w miare czytania, gorzej sie czulam psychicznie, mialam dola.. wyobrazalam sobie juz koniec swiata, plakalam bo szkoda bylo mi mojego dziecka… pomimo pieknych obietnic zawartych tam, czulam sie gorsza, czulam ze zle skoncze, czulam sie starsznym grzesznikiem, dopiero teraz zdalam sobie sprawe z tego jak wiele w zyciu bledow popelnilam… myslalam, jak to dobrze, ze na to trafilam, to mi pozwolilo sie nawrocic.. ale bylam w bledzie…

        Zawarte tam sa niezliczone ilosci modlitw krucjaty, ktore zmowic w jeden dzien by sie nie dalo, a gdzie dopiero miejsce na rozaniec czy koronke.. na poczatku nie modlilam sie nimi, z jednej strony powoli do wszytskiego dochodzila, i zdobycie sie na modlitwe tez wiele ode mnie wymagalo… ale ktoregos dnia spisalam modlitwe pieczeci i sciagnelam sobie w pliku te dostepne krucjaty… Modlitwe pieczeci zmowilam kilka razy, moze maksymalnie 5 do tego po jednym razie kilka krucjat…co wiazalo sie z wielkim trudem a nawet zmeczeniem, poniewaz czulam sie zdyszana, jakgdymym przebiegla maraton.

        Poza tym mialam uczucie przy zmawianiu ich jak gdyby cos chcialo mi wejsc przez czolo… wiem, mozna sie smiac ale takie uczucie towarzyszylo mi naprawde… doladalam do tego oczywsicie rozaniec i koronke, ale odmawialam je z takim strachem, ze najmnijeszy szmer sprawial ze skakalam.. co oprocz tego? Sny sny sny… mialam ich kilka niektore z nich wcale piekne nie byly..
        I had a strange feeling as if something wanted to enter into me through my foreheard… I know this sounds funny but this is what it felt like. I also prayed the Rosary and the Divine Mercy chaplet but with so much fear that the slightest noise would set me off. In addition to that there were dreams, and some of them were not pretty at all.

        Wiem, ze nie powinno sie w sny wierzyc, tymbardziej je interpretowac, ale dawaly mi do myslenia.. Moj pierwszy sen byl taki: stalam w ciemnosci, z jednej strony czulam dobro, z drugiej zlo, i zaczelam byc szarpana z dwoch stron, tak jakby walczono o to na ktora strone mam byc przeciagnieta… wkoncu pamietam jak zwrocilam sie to ciemnej strony,: pusc mnie ja wierze w Boga!!!, puscilo a sen sie skonczyl… Oczywiscie myslalam sobie super, napewno diabel sie denerwuje, bo czytam te oredzia, jestem bozym zolnierzem…

        moja radosc trwala do nastepnego snu kilka dni pozniej.. kiedy to snil mi sie plonacy krzyz, a cos chcialo wyrwac mi z rak moje dziecko… bylam przerazona tym snem, jednak jeszcze nic mi to do myslenia nie dawalo… ale… Trzeci sen juz dal mi wiele do myslenia.. mianowicie przysnil mi sie moj zmarly tato, w snie byl starsznie zy na mnie wraz z mama, krzyczal na mnie ze wie ze ja jestem w jakiejs sekcie, ze mam sie przyznac, a ja zaprzeczalam… obudzilam sie i plakalam starsznie…

        w ten sam dzien, otrzymalam rowniez wiadomosc od calkiem obcej mi kobiety, ktora opisala mi swoja historie zwiazana z oredziami i mnie przed nimi ostrzegla, rozmawialysmy o tym dlugo.. wyrzucilam modlitwe pieczeci, i przestalam modlic sie krucjatkami… zaczelam odmawiac rozaniec, koronke i tym raem juz sie nie balam, a modlitwa dawala mi ukojenie.. Dosc dlugo mialam spokoj, ale jak tylko zaczelam choc na chwile miec stycznosc z tematem mery od razu dzialo sie cos nie dobrego… 3 razy o 3:15 w nocy (wiem bo zawsze patrzylam na zegarek) budzil mnie straszny swad spalenizny…

        pierwszym razem byl naprawde nie do zniesienia, drugim razem, byl lzejszy ale tak jakby to cos smierdzacego lezalo obok mnie, trzecim razem czulam smrod z lozeczka mojego dziecka… I byla jeszcze jedna noc… calkiem niedawno…kolo 4 nad ranem obudzil mnie synek, jak to zwykle robi, wiec wzielam go do mnie do lozka, polozylam obok mnie… minelo 5 sekun jak zamknelam oczy, poczulam szum i uderzenie w glowe, ale to uderzenie mnie przeszylo, takimswistem.. takie niewidzialne uderzenie w glowe… nie umiem opisac tego zdarzenia, bo to co poczulam opisac sie nie da… nie moglam potem spac do rana… Wiem, ze jest wiele osob, ktore mialy podobne doswiadczenia, warto zeby o tym mowic…

        Lubię to

      • „Ja też nie popieram tych orędzi… Mnie one nie przekonują…”

        nie wydaje ci się że dokonywaniem ocen autentyczności objawień powinny zajmować się powołane do tego odpowiednie instytucje w KK, a nie wierni na zasadzie „widzi mi się” ?

        Lubię to

    • Osobiście stosunek mam nieco ostrożny do wszelkich objawień prywatnych. Ale trzeba patrzeć na to co mówi Kościół – w przeciwieństwie do MBM nie ma tam błędów doktrynalnych, jej pisma nie nawołują do nieposłuszeństwa władzom Kościelnych – co ewidentnie robi MBM. Poza tym, Vassula spotkała się z Papieżem Benedyktem XVI i współpracuje z Kościołem. Więc z MBM nawet nie ma porównania! Tutaj jest ciekawa dyskusja na jej temat http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=110551&t=110551&v=f

      Więc decyzja należy do ciebie, a moja osobista opinia nie ma znaczenia. MBM natomiast stanowczo odradzam – i tutaj nie mam wątpliwości.

      Przy okazji zachęcam do czytania Objawienia Publicznego – czyli Pisma Św. To trudna lektura ale warto. Jest też wielu świętych, którzy napisali wspaniałe ksiązki, jak choćby Dzienniczek Św. Faustyny, Thomasa a Kampisa, czy pisma Św. Teresy z Lisieux – można się wiele nauczyć od tej świętej.

      Lubię to

      • „Ale trzeba patrzeć na to co mówi Kościół – …Poza tym, Vassula spotkała się z Papieżem Benedyktem XVI i współpracuje z Kościołem. Więc z MBM nawet nie ma porównania! ”

        Przykro mi ale nie posługujesz sie prawdą ! Fakty są takie że każde nowe objawienia wzbudza wiele kontrowersji w samym KK i dokładnie podobnie było w przypadku objawień Wassuli (jak obecnie w przypadku objaweiń MBM) i tak w czasie kiedy objawienia Wassuli trwały to spotykały sie one z krytyka i negacją wielu kapłanów KK, podobnie jak obecnie MBM. Przeciwnicy objawien Wassuli powoływali sie na stanowisko Watykanu (Kongregacji) zamieszczone w necie które NEGOWAŁO jej objawienia. Zarzucano Wassuli m.in. ze nie jest ona katoliczką oraz że nie wspólpracuje z KK (dokładnie podobnie jak obecnie w sytuacji MBM). Wassula tlumaczyła się ze doznała krytyki ze strony KK pomimo tego ze nikt z KK nie wykazywał zainteresowania spotkania sie z nia wypytania ją o szczegóły objawień. Wszystko wskazuje na to ze identyczna sytuacja jest w przypadku MBM, bowiem nigdzie nie slyszałem aby KK (Watykan, biskup miejsca) proponowali MBM rozmowę lub wspólprace a ona miała odmówic. A zatem czynienie MBM zarzutu o rzekoma niechęc do wspólpracy nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistosci (przynajmniej ja nie spotkałem sie z taka sytuacja) . Trudno sobie wyobrazic aby kobieta miał sie narzucac biskupowi czy Watykanowi (zreszta szczególów nie znamy) tym bardziej w sytuacji totalnej krytyki jakiej doznaje z ust wielu katolików. Z tego co piszecie na swojej stronie nie wynika aby biskup miejsca miał przeprowadzic dochodzenie (przynajmniej rzetelne łacznie z próbą przeprowadzenia rozmowy z MBM).
        Po za tym chciałbym zauwazyc że zarowno twoje stanowisko jak i redakcji tego bloga nie jest zgodne z zasadami przyjetymi w KK w kwestii dokonywania ocen autentycznosci objawien, poniewaz głos poszczególnych wiernych KK z kapłanami włacznie nie jest oficjalnym stanowiskiem KK, a zatem nie powinniscie „wychodzic przed szereg” i wydawac werdyktów w imieniu KK, a jesli to czynicie to powinniscie wyraznie zaznaczac ze opinie które publikujecie sa jedynie waszymi prywatnymi opiniami a nie stanowiskiem KK. Ponadto zauwazyłem ze na waszej stronie poslugujecie sie nieprawdziwymi informacjami m.in. informując jakoby biskup Dablina miał POTEPIĆ objawienia MBM, podczas kiedy w jego wypowiedzi brak jest o tym słow. Biskup pisze wyraznie o BRAKU APROBATY, a to jest kolosalna róznica. Trudno by KK miał wykazywac APROBATE wobec objawien co do których nie przeprowadzono dochodzenia zakonczonego NEGACJA objawien. W przypadku kiedy KK uznałby te objawienia za NIEAUTENTYCZNE to powinien w sposób jednoznaczny DOKONAĆ ich NEGACJI i wskazac konkretne ich fragmenty które wskazywać by mialy na ich sprzecznosc z nauką KK i w takiej sytucji działalnośc waszego bloga straciła by sens istnienia z uwagi iz JEDNOZNACZNE stanowisko KK byłoby wiążącym do wiernych KK.

        Lubię to

      • Od tej pory będę się tutaj wypowiadać tylko na temat MBM. Co do Arcybiskupa Dublina, myli się Pan totalnie, Arcybiskup stwierdził, że „orędzia i rzekome wizje nie posiadają aprobaty kościelnej i wiele z ich treści stoi w sprzeczności z teologią katolicką”, dokument jest raczej lakoniczny, ale jaki ma być? MBM nigdy nie przedstawiła swoich orędzi do oceny Arcybiskupowi (- tak wynika z treści komunikatu, bo Arcybiskup nawet nie był pewien czy ona mieszka na terenie jego archiecezji), przynajmniej nie pod tym pseudonimem, bo w wywiadzie udzielonym radiu z Filadelfii w 2011 roku stwierdziła, że Arcybiskup jej orędzia odrzucił. To powinno było zakończyć sprawę. Nie zakończyło, bo MBM dalej kontynuowała swoją działalność, w dodatku twierdząć na stronie internetowej, że otrzymuje poradnictwo od Kościoła katolickiego (kłamstwo i brak posłuszeństwa). W momencie gdy stwierdzono, że oedzia stoją w sprzeczności z teologią katolicką, Kościół nie będzie się tym dalej zajmować. Wizjonerów jest tysiące, i trudno aby Biskupi ganiali za każdym, kto twierdzi, ze przemawia do niego Bóg. I jeszcze jedno, stwierdzenie, że treści orędzi stoją w sprzeczności z teologią katolicką to wyraźne potępienie tych orędzi.

        Lubię to

    • Zachęcam do zapoznania się z informacjami na stronie http://www.vassula.pl. Jest tam np. link do specjalnego numeru kwartalnika „Vox Domini” (3/2010) ze wszystkim, co zdziałała Vassula Ryden przez 25 lat swojej misji (jawnej, nie anonimowej), nie tylko szerząc orędzia i nigdy na nich nie zarabiając, ale także poprzez różne akcje charytatywne, jest tam też bardzo dużo świadectw kapłanów, biskupów, kardynałów o jej książkach i o tym, co robi. Warto się zapoznać, przed wydaniem osądu. Nie wspomnę o tym, że poznanie tekstu jej książek także daje pojęcie o tym, co głosi – zawsze jest mowa o posłuszeństwie Papieżowi, nauczaniu Kościoła. Formy pobożności są tradycyjne (Różaniec, Eucharystia, Droga Krzyżowa, ofiarowanie się Sercu Jezusa, posługiwanie się wodą święconą itd. itd.) nie mają w sobie nic z dziwactw typowych dla MBM np. „modlitw krucjaty”, specjalnych medalików, pieczęci – bo u MBM występują typowe dla fałszywych objawień wezwania do zastąpienia naszych tradycyjnych sakramentaliów, choć nie mówi się o tym wprost, ale jest to oczywiste.

      Lubię to

      • Nie chcę za bardzo zajmować się Vassulą, ale z tego co widze książki Vassuli nie są za darmo, a ostatnio bardzo dużo wysiłku włożyła w promocję swojej ostatniej książki „Niebo istnieje na prawdę’ – zachęcając członków swoich grup modlitewnych do zakupienia nawet paru egzemplarzy po to, by książka była możliwie wysoko w rankingu bestsellerów New York Times. http://ow.ly/Kznlf Dobrze, że mówi o posłuszeństwie Papieżowi, ale w jej wypadku jak sprawy się mają z jej posłuszeństwem Patriarsze Prawosławnemu?

        Lubię to

      • „Zachęcam do zapoznania się z informacjami na stronie http://www.vassula.pl. Jest tam np. link do specjalnego numeru kwartalnika „Vox Domini” (3/2010) ze wszystkim, co zdziałała Vassula Ryden przez 25 lat swojej misji (jawnej, nie anonimowej), nie tylko szerząc orędzia i nigdy na nich nie zarabiając”

        Przykro mi ale niestety mijasz sie prawdą, poniewaz Wassula prowadzi sprzedaz własnych ksiązek o tematyce objawień, a zatem pisząc „szerząc orędzia i nigdy na nich nie zarabiając” piszesz nieprawdę. Ponadto warto zauwazyc ze str. vox Domimi która propagujesz publikuje prócz objawień Wassuli takze „Poemat Boga Człowieka” który został przez KK DEFINITYWNIE ZANEGOWANY. Cytat z Wiki: „Początkowo Poemat Boga-Człowieka otrzymał przychylne opinie kilku biskupów katolickich, ale oficjalne stanowisko Stolicy Apostolskiej w stosunku do nadprzyrodzonego pochodzenia treści książki jest niezmiennie negatywne”

        Lubię to

  2. Książki „Prawdziwe Życie w Bogu” są dostępne on-line w wersji tekstowej oraz mp3 – gratis, bez logowania i opłat, nie tylko po polsku, w większości języków. Aby się z nimi zapoznać nie trzeba nikomu za nic płacić. Vassula nie przyjmuje żadnych honorariów. Jeśli ktoś chce mieć wersję drukowaną, tekstową, to już inna sprawa, nawet za Pismo Święte w wersji książki trzeba zapłacić. Jeśli otoczenie Vassuli wymyśliło akcję promowania na szeroką skalę jej książki „Niebo istnieje naprawę, ale piekło również”, to była to decyzja Stowarzyszenia, natomiast także w tym wypadku chodziło o wiele bardziej o dotarcie następnie z samym przesłaniem do jak najszerszej grupy ludzi, oddalonych od Kościoła, którzy nigdy inaczej nie sięgnęliby po „Prawdziwe Życie w Bogu”. Zgadzam się, żę takie zabiegi można oceniać różnie, natomiast motywacja nie miała wiele wspólnego z chęcią zarobku, jaką ktoś mógłby jej przypisywać. Vassula pozostaje w kontakcie ze swoim kościołem (prawosławnym, bo nie przeszła na katolicyzm), duchowni prawosławni także uczestniczą w pielgrzymkach ekumenicznych, jakie są co 2 lata organizowane, otrzymała również błogosławieństwo patriarchy, któremu podlega z racji miejsca chrztu: w Egipcie. Zdjęcia i informacja są w nr 3/2010 kwartalnika „Vox Domini”.

    Lubię to

      • Odwracając Pana/Pani komentarz (przepraszam, ale nie wiem, z kim dyskutuję) to dla nas jako katolików lepiej, że została „ekskomunikowana” przez prawosławnego patriarchę, świadczy to bowiem jedynie o tym, że głosi naukę katolicką, dążąc także do uznania prymatu papieża, czego wielu prawosławnych nie może jej nadal darować.

        Lubię to

      • Pani. No ja wiem, czy lepiej? Dla dialogu z Kościołem Prawosławnym raczej nie za bardzo. Do uznania prymatu Papieża także nie tędy droga – bo trudno pominąć tutaj hierarchię Kościoła Grekokatolickiego, zresztą właśnie to jest jeden z zarzutów wobec Vassuli – że stawia się ponad juryzdykcją kościelną. Co do pozycji Kościoła Katolickiego, to sytuacja Vassuli takze nie wygląda najlepiej, ostatni dokument o Vassuli jaki znam to to list Kongregacji do Spraw Doktryn i Wiary z roku 2007, w którym Kongregacja 1) podtrzymuje stanowisko Kościoła w sprawie Vassuli z 1995; 2) Powołuje się na wyjaśnienia Vassuli dotyczące jej pism 3) Katolikom nie zaleca się – chociaż nie zabrania – udziału w grupach modlitewnych Vassuli. Tutaj należy podporządkować się miejscowemu biskupowi.
        Jak już pisałam, nie za bardzo chcę wchodzić w sprawę innych praywatnych objawień na tym blogu, prowadzi to do niepotrzebnych podziałów. Tutaj rzeczywiście nie ma jasnego potępienia ze strony Kościoła, ale osobiście mam spore zastrzeżenia co do jej orędzi. Zwłaszcza po lekturze gróźb wobec tych, którzy w te orędzia nie wierzą, a jakie jej orędzia zawierają, a także po przeglądzie zmian w jej orędziach – gdzie zmieniane są słowa, zdania lub całe stronice

        Lubię to

      • Kochani, mała poprawka – Kościół greckokatolicki (nie „grekokatolicki” – członek tego Kościoła to „grekokatolik”) to Kościół KATOLICKI, jak zresztą sama nazwa wskazuje 🙂 Kościół katolicki obrządku wschodniego, podlegający władzy papieskiej Kościoła rzymskokatolickiego.
        http://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bcio%C5%82y_greckokatolickie

        Istnieje jeszcze „grecki Kościół katolicki” (z liturgicznym obrządkiem bizantyjskim) i działający w Grecji Kościół rzymskokatolicki (z liturgicznym obrządkiem łacińskim).
        http://pl.wikipedia.org/wiki/Grecki_Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_katolicki

        A ten Kościół, o którym piszecie w komentarzach, w którym była ochrzczona Vassula Ryden, to grecki Kościół prawosławny. Myląca jest nazwa angielska – „Greek Church”, ale nazwa pełna to „Greek Orthodox Church”, czyli Grecki Kościół Ortodoksyjny ( = czyli „prawosławny” po polsku).
        https://en.wikipedia.org/wiki/Greek_Orthodox_Church
        https://pl.wikipedia.org/wiki/Grecki_Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_Prawos%C5%82awny

        Z Bogiem!

        Lubię to

  3. Ja oczywiście także nie zamierzałam podejmować tak rozbudowanej dyskusji. Zasadniczo skierowałam internautkę „olgę” na stronę, która stara się obiektywnie przedstawić sytuację także w „konfrontacji” Vassuli z władzami Kościoła, gdzie są odpowiedzi na rozmaite wątpliwości oraz nieprzemilczane fakty takie jak ten podany w linku – angielskim, a na stronie vassula.pl, w polskim przekładzie z odpowiedzią Vassuli. Niestety wielu sądzi, że jeśli ktoś przedstawia Vassulę pozytywnie to na pewno jest w tym agitacja i brak obiektywizmu, dlatego chętniej są czytane teksty do niej się odnoszące na stronach osób negatywnie ustosunkowanych często do objawień w ogóle, a w szczególności do tego objawienia. Dialogowi z prawosławiem bardzo zaszkodziła właśnie pochopna negatywna ocena Vassuli przez Kościół katolicki (anonimowa Nota z 1995). Od tego czasu zaniechano intensywnego dialogu ekumenicznego i Patriarcha Bartłomiej nie przyjeżdżał na wspólne świętowanie Uroczystości św. Apostołów Piotra i Pawła do Watykanu. Dopiero z czasem, gdy Kongregacja zaczęła prowadzić dialog z Vassulą (zwłaszcza od r. 2002) wznowiono tę tradycję. Listem swoim kard. Levada przeciwstawił się ustaleniom kard. Ratzingera, wówczas już Papieża. Zgodnie z tym, co Pani pisze, o pozostawieniu decyzji biskupom, np. r. 2011 kard. Bergoglio jako prymas Argentyny przyjął Vassulę w swojej siedzibie w Buenos Aires, porozmawiał, zezwolił na prowadzenie przez nią rekolekcji dla grup modlitewnych. Obecnie jest Papieżem. Gdyby tak bardzo błądził w duchowym rozeznaniu, to – jak sądzę – Duch Święty postawiłby kogoś innego na czele Kościoła, w tak trudnym czasie. A wartość tego pontyfikatu widać i po owocach, i po atakach. Drugim przykładem może być prymas Belgii, biskup André Léonard, który zawsze uczestniczy w spotkaniach z Vassulą w Belgii, a ostatnio w 2014 r. towarzysząc grupie kilkuset osób do Ziemi Świętej (pielgrzymka „Maranatha” w towarzystwie Vicki z Medziugorja) zgodził się na wspólne spotkanie z nią i poprosił o danie świadectwa dla towarzyszących mu osób. Co do gróźb czy też ostrzeżeń w orędziach Vassuli dotyczą potępiających „Prawdziwe Życie w Bogu”, bez znajomości i sensownego badania, bez rozeznawania, do którego jesteśmy zobowiązani, przez co popełniają oni grzech przeciw Duchowi Świętemu, zgodnie z tym, co on oznacza. Vassula wyjaśniała wiele razy, że przepisuje orędzia przed ich oddaniem do publikacji, oddziela to, co jest przeznaczone dla niej od tego, co jest do upublicznienia, otrzymała wolność wprowadzania poprawek, dla mnie osobiście nie są to żadne tak drastyczne zmiany, aby je szeroko omawiać i na pewno nie tutaj miejsce na to. Kto szuka prawdy, znajdzie ją. Jest strona międzynarodowa http://www.tlig.org, jest strona http://www.vassula.pl, a dzisiejsze czytanie liturgiczne z Księgi Mądrości (Mdr 2,1a.12-22) to takie Boże światło nad tymi wszystkimi zmaganiami… Pozdrawiam i dziękuję za wiele cennych informacji o Marii Miłosierdzia Bożego na Waszej stronie.

    Lubię to

    • ” nas jako katolików lepiej, że została „ekskomunikowana” przez prawosławnego patriarchę, świadczy to bowiem jedynie o tym, że głosi naukę katolicką”

      przykro mi ale twój wniosek z LOGIKĄ ma niewiele wspólnego, bo fakt „głoszenia nauki katolickiej” nie wynika z faktu że ktoś został ekskomunikowany z innego wyznania.

      Lubię to

  4. Mam pytania do przedstawicieli redakcji tego bloga:

    1. czy posiadacie wiedzę nt przeprowadzenia przez KK (biskupa miejsca) RZETELNEGO (łacznie z rozmową z MBM) DOCHODZENIA w kwestii autentyczności objawien MBM ?

    2. czy posiadacie wiedzę nt próby naklonienia MBM do współpracy (lub choćby do zwykłej rozmowy) przez KK (biskupa miejsca) i ewent. odmowie takiej wspólpracy ze strony MBM ?

    3. czy znacie str. net. przedstawicieli KK w Polsce na której prezentowane jest oficjalne stanowisko władz KK (w Polsce) nt objawień MBM ?

    4. biskup Dablina stwierdził w oswiadczeniu m.in. „wiele z ich treści stoi w sprzeczności z teologią katolicką”. Czy posiadacie wiedzę czy biskup wskazał konkretne fragmenty objawień MBM z WSKAZANIEM ich sprzeczności z teologią katolicką ?

    Lubię to

    • A ja mam prośbę do Pana, niech się Pan pofatyguje i poczyta dokumenty Kościelne, zanim zacznie Pan zadawać takie pytania. Wtedy Pan dowie się, ze
      1) W przypadku, gdy rzekome objawienie prywatne zawiera choćby jedną herezje, jest odrzucane. Tutaj tego jest wiele. Dochodzenia żadnego więc nie będzie.
      2. Chyba Pan nie jest poważny? To Biskupi mają się uganiać i pytać ‚wizjonerów’ czy może łaskawie zechcą z Kościołem współpracować?
      3) WYpowiedż ordynariusza miejsca, gdzie zamieszkuje rzekomy widzący, jest wiążąca dla całego Kościoła. A czy Pan zna jakiś dokument, gdzie Kościół w Polsce udzielił Nihil Obstat/czy Imprimatur dla MBM? Jeśli nie, to sprawa jest jasna.
      4) Nie. Arcybiskup ma ważniejsze rzeczy do roboty, niż analizować cały stek bzdur.

      Lubię to

  5. Drogi reiner’ze… Z całego kontekstu Twych wypowiedzi wynika, że jesteś zwolennikiem MBM, a zatem to, co na tej stronie jest publikowane godzi w to, co cenisz i czym żyjesz. Skoro jeszcze nic nie zrozumiałeś – trudno się będzie porozumieć… Atakujesz wydawnictwo „Vox Domini”, na które wywierano silny nacisk, aby opublikowało orędzia MBM w języku polskim (otoczenie MBM chciało skorzystać z zasobów czytelników zainteresowanych objawieniami), ale niestety dla MBM to wydawnictwo stara się publikować przesłania wiarygodne i sprawdzone, a zatem wielokrotnie powtarzane NIE wywołało ogromną złość wśród zwolenników MBM i różnorodne ataki. Odpowiem jeszcze krótko i na to, co istotne. „Poemat Boga-Człowieka” posiada imprimatur Papieża Piusa XII, opinii pozytywnych jest o wiele więcej niż negatywnych (negatywne zwykle są ze strony osób, które znają dzieło wyłącznie z okładki), nawet na stronie Watykanu jest wpis biskupów chińskich, którzy zachęcają do wspomagania ewangelizacji poprzez propagowanie pism M. Valtorty, które w Chinach rozsławił bł. Gabriele Allegra, tłumacz Pisma św. na język chiński. Vassula nie korzysta w żaden sposób ze sprzedaży swoich książek na całym świecie – nie otrzymuje żadnych honorariów, procentów, przekazała tekst orędzi gratis wydawcom w poszczególnych krajach i nie prowadzi żadnej sprzedaży ani książek, ani płyt – niczego. A co do jej ekskomuniki chciałabym zaznaczyć, że Vassula wygrała proces sądowy o zniesławienie ze znaną blogerką, która z upodobaniem nagłaśniała fakt jej rzekomej ekskomuniki, napisała nawet w tej sprawie indywidualne listy do biskupów, no i zamknęła swoją stronę internetową po przeproszeniu osób zainteresowanych i nagłośnieniu (nakazanym przez sąd) z kolei faktu, że ekskomunika nie miała miejsca. Wiadomo jednak, że plotka jest jedną z najsilniejszych broni. Co do mojego ocenionego jako nielogiczny argumentu jeszcze raz wyjaśniam: uznawanie przez Vassulę prymatu Papieża katolickiego, głoszenie nauki o Czyśćcu (zwłaszcza te dwie rzeczy, a ponadto:), propagowanie katolickiego nabożeństwa do Najśw. Serca, drogi krzyżowej, różańca – to wszystko jest trudne do zniesienia dla prawosławnych. Generalnie zachęcam do modlitwy o rozeznanie, jeśli ktoś zamierza wypowiadać się o objawieniach. Powielanie zasłyszanych gdzieś (pseudo)argumentów nie daje możliwości prowadzenia poważnej dyskusji, także – litości! – argumentów z Wikipedii… gdzie każdy internauta nawet niezalogowany może co dnia wprowadzać co mu się podoba… Szanujmy się trochę.

    Lubię to

    • Tak, zadziałała cenzura, przyznaję. Poza tym gdyby przedstawił Pan jakiś merytoryczny i RZETELNY argument, to można by się bawić w dyskusje.. A tak twierdzi Pan uparcie, że Kościól powinien przeprowadzić jakieś dochodzenie w sprawie tej oszustki. Bo według Pana to wygląda pewnie to tak – pewnego dnia dochodzi Pan do wniosku, że Bóg do Pana przemawia, więc wymyśla Pan pseudonim, pisze ‚oredzia’, publikuje je bez wiedzy i aprobaty swojego Biskupa. Gdy Biskup się dowiaduje o tym, że publikuje Pan jakieś orędzia i zdobywa zwolenników, to Biskup jeździ wzdłóż i wszeż swojej diecezji aby Pana znaleźć i zobaczyć, czy łaskawie zgodzi się Pan na ‚współpracę’ z Kościołem. Przy tym nie wolno będzie Biskupowi wydać negatywnej opinii, bo Pan nadal pisze ‚orędzia’, więc ‚objawienia trwają’. W rzeczywistości do potępienia rzekomego objawienia wystarczy jedna herezja – w wypadku MBM na przykład to, ze uparcie twierdzi, że jej orędzia to Pismo Święte. Jest tego tony więcej, przykłady na tym ‚nierzetelnym’ blogu.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s